KZK GOP zaczął słuchać. Fala kontroli po skargach pasażerów

W czterech obleganych na co dzień liniach autobusowych rozpoczynają się kontrole. To efekt wielu skarg mieszkańców. KZK GOP powinien ich słuchać o wiele częściej. Może wtedy przestałaby spadać liczba osób korzystających z komunikacji miejskiej.
Powiedzmy sobie szczerze, że jakość komunikacji w regionie wciąż pozostawia wiele do życzenia. Gdy na mój przystanek podjeżdża leciwy wysokopodłogowy ikarus, w którym hałas silnika współgra z głośnym drżeniem źle osadzonych szyb, kusi mnie, by wrócić do domu po samochód i nim dojechać do pracy. Założę się, że podobne myśli towarzyszą tysiącom innych pasażerów, którzy nowoczesne tramwaje i autobusy widzą na swoich trasach bardzo rzadko.

Pasażer na z góry przegranej pozycji

W czasie podróży rzęchem możemy zacisnąć zęby i udawać, że tak po prostu być musi. Można też spróbować potraktować KZK GOP tak jak każdą firmę, która próbuje nam sprzedać swoje usługi. W tym przypadku jesteśmy jednak na nieco gorszej pozycji, bo w gruncie rzeczy Związek jest monopolistą. Z tego zapewne powodu wszelkie zmiany tutaj nie są tak łatwe i oczywiste, jak się wydaje z boku. Każda poważniejsza zmiana w rozkładzie czy zwiększenie liczby kursów musi być dostosowane do składek miast, a te płacić coraz więcej wcale nie chcą. Nieraz też proszą o odwleczenie comiesięcznych płatności.

Z tego powodu my, pasażerowie, często jesteśmy na z góry przegranej pozycji. Okazuje się jednak, że wcale tak być nie musi. Jak to zmienić? Okazuje się, że KZK GOP trzeba zasypać skargami. Wtedy można się spodziewać reakcji. Od dłuższego czasu mieszkańcy regionu skarżyli się więc na facebookowym profilu KZK GOP na jakość podróżowania autobusami kilku linii. Najczęściej podpadali im przewoźnicy obsługujący linie 79, 121, 154 oraz 672.

Mieszkańcy przysyłają zdjęcia autobusów, którymi każe im się jeździć, dokładnie sprawdzają też rozkłady jazdy. Czy przesadzają? Nie sądzę.

Będą bardzo dokładne kontrole

Niedawno na linii 154 można było spotkać leciwego mercedesa. Pojazd miał wysoką podłogę, tylko dwie pary drzwi dla pasażerów, można było też zapomnieć o porządnej informacji pasażerskiej w środku. Jeden z podróżnych wyliczył, że wypuszczenie takiego autobusu w trasę to złamanie co najmniej sześciu warunków umowy.

Kilka razy mieszkańcy skarżyli się też na spóźniające się lub wypadające kursy linii 672, podobnie było z autobusem nr 79. Co na to KZK GOP?

Emil Krakowiak z biura prasowego powiedział nam, że w tych dniach na czterech wyjątkowo często krytykowanych liniach zostaną przeprowadzone bardzo dokładne kontrole. Chodzi o sprawdzenie punktualności, liczby kursów oraz stanu i jakości autobusów.

Jeśli skargi się potwierdzą, to kilku przewoźników musi się liczyć z karami finansowymi. To jednak chyba mniej ważne niż to, że KZK GOP wreszcie zaczął wsłuchiwać się w głos pasażerów. Przecież wzorem jednego z prezydentów mógłby wykasować ze swojego profilu niepochlebne komentarze lub niewygodne pytania i nadal żyć w przeświadczeniu, że oferuje mieszkańcom najlepszą komunikację publiczną w Europie. A żeby się przekonać, że tak nie jest, nie trzeba już jechać za granicę. Wystarczy krótki wyjazd do Warszawy czy Krakowa. Można też dokładnie przestudiować uwagi pasażerów, by poznać rzeczywistą jakość komunikacji w miastach Górnego Śląska i Zagłębia. Dlatego dobrze, że ktoś przynajmniej to czyta.

Źródło: katowice.gazeta.pl

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Komunikacja, Komunikacja zbiorowa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s