Hub Silesia. W Gliwicach rozmawiali o logistyce

Górny Śląsk jest drugim w Polsce (po Warszawie) regionem pod względem powierzchni magazynowych. Działa tu wiele firm logistycznych, którym sprzyja dobra infrastruktura transportowa (głównie drogowa). W Gliwicach odbyło się spotkanie samorządowców oraz przedstawicieli branży logistycznej, gdzie wymieniano się uwagami m. in. nt. zalet naszego regionu oraz wyzwań na przyszłość. Cała dyskusja jest przedstawiona tutaj, natomiast w dalszej części posta przedstawiam kilka ciekawszych wypowiedzi.

Zbigniew Gawęda, business development manager w firmie Fiege mówi, że operatorzy w przeszłości musieli inwestować w narzędzia do sortowania przesyłek. – Dokonała się tu prawdziwa rewolucja. Ale ważne jest dziś, to że chcemy sprawdzić w internecie gdzie jest nasza przesyłka. To dla firm logistycznych oznaczało konieczność inwestycji w rozwiązania informatyczne. Te, które tego nie zrobiły, albo zniknęły, albo są częścią innych dużych – mówił
Zwrócił też uwagę, że dostawa na drugi dzień jest już niemal standardem. – Przyszłość? To odpowiedź na pytanie, czy operator logistyczny jest w stanie przygotować przesyłkę zanim złożymy zamówienie? To kwestia także prawna. Czy sklepy mogą zbierać i analizować historię zakupów i na tej podstawie przygotowywać kolejne zamówienie? Odpowiedź poznamy wkrótce – mówił.

Aleksander Niemczyk zwraca uwagę, że większość procesów logistycznych będzie się zmieniać. – Dostawca rzeczywiście może wiedzieć, jak będzie wyglądał ostatecznie koszyk kupującego. I to będzie rewolucja. Ważne są jednak też łańcuchy dostaw. Wiadomo np. że Volkswagen nie ma dużych zapasów w swoich fabrykach. Wystarczają na pół godziny produkcji. Reszta jest u partnerów. Pytanie więc, czy współdzielenie łańcuchów dostaw będzie coraz popularniejsze.

Dyskutanci zastanawiają się też, jak będzie wyglądać sprawa powiększającego się bezrobocia z postępem automatyzacji. – Automatyzacja będzie postępować, ale w wielu przypadkach przedsiębiorcy nie decydują się na automatyzację, bo koszty pracownicze nie są zbyt duże np. w porównaniu z Niemcami. Zobaczymy jak będzie – Janusz Bielówka.

Zygmunt Łopalewski, rzecznik Indesit Polska mówi, że jego firma potrzebuje bardzo dużo powierzchni magazynowej. – W 2006 roku produkcja w Polsce AGD dużego sprzętu wynosiła 5-6 mln sztuk. W ciągu ośmiu lat produkcja wzrosła trzykrotnie! To wymusiło na producentach duże zmiany jeśli chodzi o kwestie logistyczne. W 2006 roku w naszej firmie około 60 proc. produktów przez nas sprzedawanych było przywożonych do Polski koleją. Dziś z kolei nie korzystamy wcale. I jestem jakoś dziwnie pewien, że podobnie jest u innych producentów. Niezależnie jednak od tego Polska stała się ważnym producentem i centrum magazynowym i stąd wozi się towary do innych krajów – mówił

Adam Pawelczak, dyrektor logistyki Allegro twierdzi, że e-commerce jest w Polsce skazany na sukces. – Są jednak trzy obszary, które klienci e-commerce postrzegają jako najważniejsze. Są to czas, cena i pewność zakupu. Teraz próbuje się skracać terminy dostawy do tego samego dnia. Jak to jest możliwe? Jeden z naszych podmiotów rumuńskich wymyślił tak zwane showroomy. W centrum miasta stawiamy magazyn, gdzie klienci mogą odebrać paczkę, a jednocześnie wystawiamy top 30 produktów miesiąca. Po pierwsze więc odbieramy paczkę, a po drugie nabywamy coś nowego, czego i tak byśmy potrzebowali. Grupa Allegro myśli o takich magazynach w centrach miast na przełomie kilku lat – mówi Pawelczak.

Jolanta Basiaga, logistics manager w HL Display Middle Europe mówi, że jej firma działa na obrzeżach Gliwic. – Nasi pracownicy mieszkają dwadzieścia kilometrów od pracy. Jest problem z dotarciem, jeśli nie ma samochodu. Słaba komunikacja publiczna to być może problem banalny, ale potrafi utrudnić życie – mówi. Przyznała jednak, że trudno było znaleźć w Gliwicach potrzebną jej firmie powierzchnię. – Mieliśmy też problem z siecią teleinformatyczną. Tam nie ma kabla. Cały internet opiera się na antenach. To nie tak stabilne rozwiązanie jak internet na kablu – przekonuje.

Adam Pawelczak z Allegro twierdzi, że Śląsk jest skazany na sukces jako region. – Dziś liczą się trzy miejsca w Polsce – woj. łódzkie, Warszawa i Śląsk, który jest pomostem pomiędzy Polską a krajami Europy Środkowo-Wschodniej. Tutaj lokują się najwięksi gracze, żeby dotrzeć do Czech, Węgier, czy Słowacji. Tutaj opłaca się mieć swój punkt dystrybucyjny. Śląsk powinien mocno zainwestować w tereny pod powierzchnie magazynowe. To są nie tylko magazyny, ale też mniejsze hale i open space pod biznes e-commerce. Tu logistyka powinna być bardzo mocno promowana – dodaje.

Paweł Wojda, dyrektor Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach opowiada, że infrastruktura lotnicza to istotny element całej sieci infrastruktury komunikacyjnej. – Drogą lotniczą przewozi się m.in. wysokowartościowe towary albo te obłożone wysoką akcyzą. W tym rozumieniu raczej nie mówimy o konkurencji w transporcie, bo nie konkurujemy z przewozami kolejowymi, ale za to silnie jesteśmy związani z transportem kołowym i rolą spedytorów. Teraz liczą się tak zwane „latające ciężarówki”. Większość transportu lotniczego jest realizowana na trasach między kontynentami – mówi.

Henryk Zielaskiewicz, naczelnik Wydziału Infrastruktury Logistycznej w PKP Cargo był z kolei pytany przez Igora Sokołowskiego o to, jak kolej chce konkurować z drogami. – Infrastruktury kolejowej na Górnym Śląsku jest sporo. Ale jak patrzę na jej stan, to muszę przyznać że jest on fatalny. Polskie Linie Kolejowe mają dziś 19 tys. linii kolejowych, a w tym 43 tys. rozjazdów, tysiące mostów. Stan ich jest jaki jest. Trzeba sobie wyobrazić, że rocznie trzeba wymieniać 1400-1600 rozjazdów. Były lata kiedy to było po 200 rozjazdów, choć teraz robi się więcej. Trudno jednak przewoźnikom świadczyć przewozy odpowiedniej jakości ze względu na zapóźnienia w inwestycjach – mówi.

Henryk Zielaskiewicz, naczelnik Wydziału Infrastruktury Logistycznej w PKP Cargo przekonuje, że na niekorzyść kolei działa też system rozliczeń. – Jeśli postawię wagon na tory to już płacę. Drogi są także bezpłatne. Kiedyś sprawdziłem jak różni się koszt przewiezienia jednego kontenera z Gdańska na Śląsk, jeśli wyśle się go koleją lub drogami. Wyszło, że kolej jest parokrotnie droższa – mówi.

Źródło: katowice.gazeta.pl

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Inwestycje, Komunikacja, Komunikacja samochodowa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s