Katowice planują centra przesiadkowe, a pasażerowie nie chcą się przesiadać

W Piotrowicach trwa nieformalne referendum w sprawie likwidacji linii autobusowej z os. Odrodzenia. Ludzie jej chcą, bo muszą się przesiadać na tramwaj. To pokazuje, że zbudowanie centrów przesiadkowych nie wystarczy, by ludzie z nich korzystali.

Referendum ogłosiła rada dzielnicy Piotrowice-Ochojec. Mieszkańcy mają rozstrzygnąć, czy chcą, by z osiedla Odrodzenia do pętli w Brynowie nadal kursował autobus linii nr 804, czy może lepiej go zlikwidować i sprawić, by linia nr 297 woziła pasażerów co dziesięć minut.

Ten drugi autobus, w przeciwieństwie do 804, nie kończy trasy przy pętli w Brynowie, lecz dojeżdża aż na dworzec PKP. Pasażerowie, którzy nie trafią na 297, muszą przesiadać się w Brynowie na tramwaj lub na inny autobus.

Referendum wciąż trwa, ale z prawie setki internetowych odpowiedzi jasno wynika, że mieszkańcy nie chcą korzystać z linii 804. Przeciwna zmianom jest tylko jedna osoba, reszta zdecydowanie je popiera.

KZK GOP odwraca kotem ogonem, ale problem nie zniknie

Od inicjatywy dzielnicowych radnych dystansuje się KZK GOP. W biurze związku słyszymy, że nie ma żadnej oficjalnej propozycji zmian w kursowaniu autobusów w dzielnicy. – Był to tylko jeden z wątków rozmowy podczas spotkania z radnymi z Piotrowic i Ochojca. I już wtedy zdania w tej sprawie były podzielone – dowiedzieliśmy się w KZK GOP.

Związek twierdzi, że jeśli ktoś proponuje dziś zawieszenie linii 804, jest to wyłącznie jego inicjatywa. KZK GOP odwraca kota ogonem, ale tak naprawdę za chwilę zapewne otrzyma w tej sprawie petycję od mieszkańców i od problemu nie da się dłużej uciekać.

Sprawa jest jednak poważniejsza niż się pobieżnie wydaje. Nie chodzi bowiem tylko o dwa autobusy. Żądania pasażerów nie idą w parze z planami miasta, które planuje przy pętli w Brynowie centrum przesiadkowe. Przy okazji budowy nowych przystanków ma tu też powstać parking na 800 samochodów. Inwestycja ma kosztować około 90 mln zł i wiele wskazuje na to, że Katowice bez najmniejszego problemu zdobędą potrzebną unijną dotację.

Większość pasażerów kojarzy przesiadki ze stratą czasu

Po reakcjach pasażerów, których „przymusza się” do przesiadek, widać, że samo zbudowanie „zintegrowanego węzła przesiadkowego” nie wystarczy. Już jakiś czas temu prof. Kazimierz Kłosek, specjalista w kwestiach transportu publicznego, zwracał uwagę, że centra przesiadkowe powinny powstawać w większej odległości od centrów miast.

To w Brynowie od dworca kolejowego w śródmieściu Katowic dzieli odległość około 4 km. To niewiele. Ludzie, którzy już wsiądą w samochody, niekoniecznie będą chcieli je zostawić na takim parkingu. W dodatku, jak widać po reakcjach mieszkańców Piotrowic, pasażerom autobusów też nie uśmiecha się konieczność przesiadki. Warto to zauważyć już dziś. Wiadomo bowiem, że jeśli centrum przesiadkowe powstanie, większość autobusów właśnie tu będzie kończyła kursy. Mieszkańcom to raczej nie przypadnie do gustu. Ludzie wolą jeździć bez przesiadek, większości kojarzy się to z komplikacjami i stratą czasu.

Przesadzają? Nie sądzę. To efekt codziennych doświadczeń z komunikacją publiczną w regionie, a szczególnie na południu Katowic. Dlatego 8 tys. osób podpisało się pod planem budowy linii tramwajowej, a w sondażu Millward Brown pomysł poparło aż 81 proc. katowiczan.

Prezydent Katowic inwestycji tramwajowej jest niechętny. Rada miasta przyjęła jednak uchwałę, która nakazuje mu przygotowanie wieloletniego planu rozwoju zintegrowanego systemu transportowego w mieście, ze szczególnym uwzględnieniem południa. Od niego zależy, czy zignoruje oczekiwania mieszkańców.

Ceny biletów muszę się dopasować

Na razie władze forsują budowę węzłów przesiadkowych. Oczekiwania mieszkańców są inne. Chcą jechać bez przesiadek. Umożliwiłby to tramwaj. A zanim powstanie, KZK GOP powinien tak skroić taryfę, by przesiadka naprawdę się opłacała. Pierwsze sygnały są zniechęcające. Gdy zacznie działać ŚKUP, bilety okresowe bez limitu przejazdów (a więc także przesiadek) wciąż będą drogie. Mniej zapłacimy tylko za bilety z limitami. To do częstego korzystania z komunikacji publicznej wcale nie zachęci. Warto to wziąć pod uwagę zanim wydamy ogromne pieniądze na centra przesiadkowe.

Źródło: katowice.gazeta.pl

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Inwestycje, Komunikacja, Komunikacja rowerowa, Komunikacja samochodowa, Komunikacja zbiorowa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s