Śląski lunapark będzie kusić atrakcjami z Danii

– Pojawią się pewnie zarzuty, że skupujemy złom, ale to nieprawda. Sprzęt był zadbany i został poddany generalnemu remontowi, a niektóre z urządzeń są prawie nowe – mówi dyrektor Wesołego Miasteczka w Chorzowie.

Dyrekcja wesołego miasteczka już w zeszłym roku podpisała umowę na zakup urządzeń z likwidowanego parku rozrywki Sommerland Syd w duńskiej miejscowości Tinglev. Na początku miało ich być 19. – Już na miejscu okazało się, że w tej samej cenie, czyli za 430 tys. euro (około 1,8 mln zł), udało się kupić aż 26 urządzeń. Najstarsze z nich zostało wyprodukowane w 1980 roku, najmłodsze w 2005. Duńskiemu parkowi po prostu zależało na tym, żeby jeden kontrahent kupił wszystko, więc poszli na ustępstwa – wyjaśnia Paweł Cebula, dyrektor Śląskiego Wesołego Miasteczka.

Do 1 czerwca dyrekcja chce uruchomić 10 nowych urządzeń

– To ogromne przedsięwzięcie, dlatego przygotowania do otwarcia sezonu trwają dłużej. Już w maju pojawią się niektóre nowości, m.in. karuzela Filiżanki. Przyjechał też już do nas Cyklodrom – dodaje Cebula.

Wśród nowych urządzeń jest też dużo większy niż poprzedni Rollercoaster, z torem o długości około 450 metrów. Pojawią się także zjeżdżalnia wodna Amazon oraz Latający Holender, czyli łódź piracka, odchylająca się do 270 stopni, a także Rainbow, czyli gondola dla 32 osób, wprawiana w ruch obrotowy. W miasteczku znajdzie się też nowy Enterprise, czyli karuzela w kształcie koła z gondolami.

Przewidziano też nowe atrakcje dla dzieci, w tym karuzelę Filiżankę, Małą Gwiazdę, czyli mały diabelski młyn, oraz zestaw trampolin i Playground, inaczej zwany małpim gajem. W czerwcu w lunaparku ma zostać uruchomione kino dla dzieci.

– Urządzenia będą dostawiane systematycznie, zgodnie z dwuletnim planem modernizacji. W trakcie tegorocznego sezonu będzie dostępnych 55 urządzeń: 35 dotychczasowych i 20 nowych – dodaje Cebula.

Wesołe miasteczko będzie otwarte od maja w każdy weekend

Dyrekcja jest zadowolona z zakupu, choć liczy się z negatywnym opiniami. – Pojawią się pewnie zarzuty, że skupujemy złom, ale to nieprawda. Po pierwsze, za zakup tego samego zestawu urządzeń na rynku wtórnym trzeba by zapłacić około 2 mln euro, czyli pięć razy więcej, niż nas to kosztowało. Po drugie, sprzęt był zadbany i został poddany generalnemu remontowi, a niektóre z urządzeń są prawie nowe – broni się Cebula.

Dopiero w 2012 roku Śląskie Wesołe Miasteczko zakończyło proces wykupu obecnych urządzeń od ich właścicieli. – Dopiero od tego czasu mogliśmy myśleć o planach na przyszłość. Najpierw skupiliśmy się na polepszeniu stanu technicznego, teraz zadbamy o ich wygląd – tłumaczy dyrektor.

Oficjalnie sezon rozpoczyna się 1 czerwca, ale od maja w każdy weekend – od piątku do niedzieli, a także w weekend majowy – wesołe miasteczko będzie otwarte. W ramach tej oferty za karnet całodniowy trzeba będzie zapłacić 35 zł. W tym roku wraca też cykl „Wesołe at night”, czyli nocna zabawa w lunaparku.

Źródło: katowice.gazeta.pl

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Inne i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s