Władze Katowic blokują budowę nowego osiedla

Prywatna firma chce zbudować w katowickich Panewnikach niewielkie osiedle. Plan torpedują władze miasta. Chcą, by w tym miejscu mogły działać biura i sklep. – Nasza działka jest na peryferiach, tuż przy lesie. Kto wynajmie tu biuro albo przyjedzie na zakupy – dziwią się właściciele.

Chodzi o działkę w okolicy ul. Owsianej na rogatkach miasta. Wzdłuż ulicy już stoją domy jednorodzinne, jest też niewielki komunalny budynek mieszkalny. Oprócz tego działa tu parę zakładów usługowych oraz tartak. I to właśnie w tym miejscu ma powstać nowe osiedle. Chce je wybudować firma Exland. Najpierw jednak jej właściciele zwrócili się do urzędników o wydanie tzw. warunków na budowę domu opieki dla starszych. Miało w nim mieszkać nawet 135 seniorów. Miasto stosowny dokument wydało.

Potem firma jednak zmieniła plany i przedstawiła projekt budowy w tym miejscu niewielkiego osiedla. Początkowo miało w nim być 110 mieszkań, potem, po rozmowach z urzędnikami, ich liczbę zredukowano do 72.

– Chcieliśmy zbudować sześć budynków. W każdym miało być 12 mieszkań – mówi Krystian Kałuża, prezes firmy Exland, która w Panewnikach zbudowało już kilka budynków i duże osiedle domów jednorodzinnych.

Szybka zmiana planu zagospodarowania

„Wuzetki” jednak nie dostali. Zamiast tego miasto przystąpiło do uchwalenia planu zagospodarowania ich działki. Mimo że obowiązujące studium rozwoju miasta dopuszczało tu możliwość budowy mieszkań, to plan już na to nie pozwoli. To ważne rozróżnienie, ponieważ studium jest jedynie wizją rozwoju miasta, a gotowy plan staje się prawem.

Urzędnicy chcą, by przy ul. Owsianej zamiast osiedla powstały np. biura, ewentualnie sklep o powierzchni nie większej niż 2 tys. m kw. – Wzdłuż ulicy jest tylko jeden chodnik, jest daleko do szkoły, z ulicy będzie głośno, obok są duże zakłady usługowe – przekonywali radnych z komisji rozwoju urzędnicy.

Właściciele Exlandu uważają, że urzędnicy racji nie mają. – Policzyliśmy przejeżdżające przy naszej działce samochody. Nie ma ich więcej niż np. wzdłuż Panewnickiej, gdzie wciąż budują się nowe domy – mówi wiceprezes Halina Kosiak. Pokazuje kartkę z pomiarem ruchu. W ciągu doby przejechały tędy 503 samochody osobowe i 43 ciężarowe. Dodaje, że zmieniając plan, miasto chce ją na siłę uszczęśliwić możliwością budowy biur.

– Tylko że biura buduje się w centrum, a nie na peryferiach pod samym lasem. Nikt tu też nie przyjedzie na zakupy. Tu aż się prosi o mieszkania – dodaje.

Cała nadzieja w radnych

Ma nadzieję, że gdy radni zajmą się projektem planu nie zgodzą się na propozycję podwładnych prezydenta. O tym, czy po zakończeniu budowy kończonego właśnie osiedla w okolicy nie będzie musiała zwolnić wielu pracowników, nie chce nawet mówić. Przyznaje jedynie, że projekt dla Owsianej jest gotowy.

Co na to urzędnicy? Jakub Jarząbek, rzecznik urzędu miasta, potwierdza, że plan uniemożliwi budowę w tym miejscu nowych mieszkań.

– Studium wskazuje, że w tej okolicy należy rozważnie wprowadzać funkcje mieszkalne. To właśnie robimy. Istnieje bowiem ryzyko, że budowa mieszkań w tym miejscu może stanowić potencjalne zarzewie konfliktu ze względu na bliskość innych zakładów produkcyjno-usługowych, które działają tu od wielu lat – mówi Jakub Jarząbek. Chodzi m.in. o firmę Autoneum i Dolezych. Pierwsza produkuje elementy wyposażenia wnętrz samochodów, druga m.in. liny i pasy transportowe.

Źródło: katowice.gazeta.pl

Mój komentarz:

A może jednak urzędnicy mają w tym przypadku rację…?

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Inwestycje, Społeczeństwo i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s